sobota, 16 listopada 2013

Who I am 9

Dziś zamknę oczy, policzę do dziesięciu
Pstryczek, nim otworzę je, życie nabierze sensu :)

Rozdział IX

-Możemy porozmawiać?- Powiedziała czule kobieta.
Patrycja była do niej podobna. Te same zielone oczy, ciemne, lekko kręcone włosy i widoczne kości policzkowe, które w takich sytuacjach dodawały twarzy Patrycji jeszcze więcej widocznej złości.
-Nie, nie chcę z Tobą gadać.- warknęła nie zważając na nas.
-Kochanie prosze cie. 3 minuty, okej?-spytała błagalnym tonem, podchodząc bliżej do dziewczyny.
-Masz 2 i ani chwili dłużej.- mruknęła odsuwając się enrgicznie od pary, a następne spojrzała nieprzyjaźnie w kierunku mężczyzny.

Nie wiedziałam co to za ludzie. Domyśliliśmy sie z Adą i chłopakami (Kuby oczywiście nie było. Pewnie był z Martyną), że musieli to być jej rodzice, a przynajmniej ta kobieta musiałabyć jej matką. Patrycja nigdy nie opowiadała o tym jak znalazła się tutaj, ani o tym kim byli jej rodzice i co się z nimi stało. Tylko dlaczego tak na nich zareagowała? Powinna sie chyba cieszyć. Miałam w planie później z nią o tym pogadać, oczywiście jakby chciała.

Wieczrem postanowiłam, że się przejde. Było chwile po 19. Jeszcze jasno, jak to w lato. Zastanawiałam się czemu ta rozmowa z Kubą popsuła mi tak humor. Przcież był dla mnie tylko kumplem. Przypomniało mi się jak go poznałam. Wydał mi się wtedy dość przystojny. Wysoki, dość umięśniony i z tym słodkim uśmiechem. Nawet wtedy kiedy na mnie siedział i droczył się ze mną, czułam, że już mnie załapał w swoją pajęczynę. Arogancki, wredny i cyniczny, a przyciągał, cholera. 
-Gabryśka?
Usłyszałam za sobą znajomy, niepewny głos. Odchylając lekko głowe ujrzałam wspomnianego wcześniej Mikołaja. C u d o w n i e .. NIe miałam ochoty z nim rozmawiać. Niby wcześniej dużo nie gadaliśmy, wręcz prawie w ogóle. Mimo wszystko nie miałam kompletnie ochoty na gadkę z (jak mniemałam) byłym chłopakiem Matyny. Zresztą nie tylko z jej byłym, ale i z żadną osobą z jej znajomych.  Ale postanowiłam zrobić dobrą mine do złej gry. Odwróciłam się na pięcie i podeszłam z wymuszonym uśmiechem.


****


Dzisiaj tak jakoś lipnie, zmęczona jestem i w ogóle. Hallo.?! Jak wam się podoba, bo nie wiem czy powinnam pisać dalej. 

Brak komentarzy: